piątek, 30 listopada 2018

Szprychy w modelarstwie, czyli nadziane ptaki

Ale szprychy!:D
Piątek, piąteczek, piątunio, czyli czas podłubać coś przy ludkach;) Raz w tygodniu warto odpocząć od malowania i przygotować kolejne modele. Dzisiaj chciałbym Wam pokazać jak w prosty sposób można podkręcić efekt wizualny waszych latających jednostek. Do zrobienia mam oczywiście ptaszydła leśnych elfów.


Składniki:
- szprychy do kół od roweru
- obcinak do drutów
- wkrętarka i wiertło
- klej
- martwe ptaki do nadziania

Szprychy są bardzo twarde, wytrzymałe i można je kupić w niemal każdym sklepie z rowerami za grosze. Ja poprosiłem najtańsze, czyli ok 20gr sztuka, ale istnieją rożne grubości i różne długości. Warto kupić więcej, bo niektóre są lekko wygięte i nie idzie tego już wyprostować. Do ich przecinania używam obcinaka do drutów, idzie lekko i bez problemu. Myślę, że sposobów jest wiele, jak choćby brzeszczot czy multiszlifierka z odpowiednią końcówką do cięcia. Nawiercamy podstawkę, tutaj koniecznie trzeba tak dobrać wiertło, żeby szprycha nie miała luzów po wciśnięciu w podstawkę. Wcześniej oczywiście przycinamy szprychę i na końcu kleimy całość;) Warto robić modele na różnych wysokościach, żeby podstawki mogły swobodnie stać obok siebie. Wysokość to już kwestia fantazji. Moje modele są niestety metalowe, a ich ciężar na zbyt dużej wysokości bardzo ogranicza stabilność. Po kilku testach i dorzuceniu na podstawki prawdziwych kamieni zaryzykowałem dość wysoki lot;) Choć będzie to wymagało pewnej dyscypliny i ostrożności na stole podczas przesuwania tych jednostek. Być może jeszcze dociążę nieco całość podklejając podstawki ołowianymi ciężarkami wędkarskimi.

Tak się wciągnąłem w cały proces, że niewiele zrobiłem zdjęć podczas pracy. Zostaje Wam efekt końcowy. Jeszcze trochę szpachlowania i doklejenie kierowców do jastrzębi. Ja jestem mega zadowolony, gdyby to były modele plastikowe to pokusiłbym się nawet o wyższe druty. Jeden jastrząb jest nieco zgięty, ale upadł mi z biurka podczas fotografowania. Nieskromnie dodam, że te niewielkie obrażenia świadczą o kunszcie w klejeniu:D








9 komentarzy:

  1. Ciekawy petent. Czekam bardzo na ten oddział w wersji gotowej. Czemu ja sprzedałem swoje WE?....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Armia z super klimatem, tylko drzewa bym wymienił na nowe plastiki i byłoby epicko. Zawsze możesz zebrać na nowo;)

      Usuń
    2. Tak... chyba nie znalazłbym juz drugi raz motywacji.

      Usuń
  2. Przy podpieciu "krokodylkow" z elektrycznego dalo by sie tez z tego zrobic chwyty do malowania figurek

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Może się przyda. Sporo dumałem na co nabić te ptaki, a rozwiązanie było tak proste i okazało się śmiesznie tanie;)

      Usuń
  4. Kapitalna robota. Uwielbiam takie rozwiązania.

    OdpowiedzUsuń